Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upiornie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upiornie. Pokaż wszystkie posty

31 października 2016

Upiorna bajka

pająk zaplątał sieć
wkoło mnie
zegar dwunastą
wybił na ścianie
a w mojej głowie
setki wspomnień
i myśli poplątane.

wskazówki drgają nieustannie
za okno patrzę mimochodem
nagle dreszcz przeszedł całą skórę
wiatr srogim zawiał chłodem.

środek pokoju jakby pusty
a jednak czuję czyjeś drgnienie
coś wnet porusza kosmyk włosów
na ścianie przejmującym cieniem

coś kroczy, dotykając strachem
mej ręki jak kawałka serca,
jak mysz co wciąż pod miotłą siedzi
i straszy kiedy szuka sera.

jednak nie mysz, a wiatru podmuch
okna na oścież pootwierał
i wnet, gdzieś z bliska, szept upiorny,
serca skorupę zaczął zdzierać

w kominku ognia płomień zagasł
zamigotały srebrne płaty
i ciepły kąt z piecykiem miłym
naraz stały się lodowate

Cień jakby nagle się poruszył
i zaczął tańczyć, zwariowany
nagle ujrzałam, co przedstawiał
 - stała tuż za mymi plecami

blada panienka w białej sukni
z koronkowymi falbanami
podchodziła, coraz już bliżej
 z ostrymi jak brzytwa widłami

wzrok pełen zemsty i szaleństwa
choć zemsty powód jest nieznany
widzę w jej oczach błysk zwycięstwa
a gdy podchodzi już do ściany

chcąc dźgnąć widłami moje oczy
rozszarpać ciało na kawałki,
to wszystko nagle z oczu znika
jakby jedynie częścią bajki

było i nie zdarzyło nigdy.
I może nigdy się nie stało.

A może kiedyś się wydarzy
lecz, póki co
- wierszem ostało.



***

powiedztowierszem