Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WIERSZE (inni autorzy). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WIERSZE (inni autorzy). Pokaż wszystkie posty

23 kwietnia 2015

"Pogoda ducha" Adama Siwołowskiego

Trafiłam dziś na taki wiersz. Nie wiem co, ale  - coś mi się w nim spodobało. Może ta pogoda ducha?




Pogoda ducha
To niedobrze być deszczem kiedy parasole nadziei na otwarty świat odfruwają z ptakami, to niedobrze w zanadrzu mieć słońce kiedy słowa kochania, pociechy, współczucia, ciepła zalegają na zmarnowanie, to niedobrze kiedy nie ma piękna podobnego do pawiej dumy, tego piękna, które pławi się w nas czasami podczas urodzin siedemdziesięciu lat, muzyki, zwycięskich skoków o tyczce, to niedobrze być burzową chmurą kiedy nie ma obiegu nocnych konstelacji, które od lewej do prawej łamią łukiem nocne mary. Jesteśmy podzieleni na zmierzch i świt, na noc i dzień, na wichry i słoneczny spokój, ale lubimy czasem spłynąć łzami, żeby później docenić piękno uśmiechu, ale lubimy czasem werble wrzasków jak morskie gromy, żeby poznać się na czarnej ciszy bez napięcia, które spada na nas jak cudownie jasna kometa.

---
Adam Siwołowski

5 kwietnia 2015

Baranku Wielkanocny...

Kochani! Z okazji Świąt Wielkiej Nocy, chciałabym Wam życzyć przede wszystkim dużo zdrowia oraz wypoczynku. Abyście mieli jak najwięcej energii oraz motywacji; abyście, tak po prostu i po ludzku - byli szczęśliwi, gdziekolwiek i jakkolwiek byście tych dni nie spędzali.

Tymczasem - zostawiam Was z wierszem ks. Twardowskiego. Do refleksji.



Baranku Wielkanocny

Baranku Wielkanocny coś wybiegł z rozpaczy
z paskudnego kąta
z tego co po ludzku się nie udało
prawda, że trzeba stać się bezradnym
by nie logiczne się stało

Baranku Wielkanocny coś wybiegł czysty
z popiołu
prawda, że trzeba dostać pałą
by wierzyć znowu











***
Jan Twardowski

9 listopada 2014

Dziękuję /ks. Jan Twardowski

Dziękuję

Dziękuję Ci za miłość prędką bez namysłu
za to że nie jest całym człowiek pojedynczy
a oczy nagle bliskie i niebezimienne
za glos niedawno obcy a teraz znajomy
za to że nie ma czasu by pisać list krótki
więc dlatego się pisze same tylko długie
choć pisanie jest po to by szkodzić piszącym
i miłość wciąż niezręcznym mijaniem się ludzi
że nie można Cię zabić w obronie człowieka
Dziękuję Ci za tyle bólu żeby sprawdzać siebie
a wszystko co nieważne najważniejsze
za pytania tak wielkie że już nieruchome


---
ks. Jan Twardowski

24 października 2014

Bliscy i oddaleni - ks. Jan Twardowski

Ś.p. ksiądz Jan Twardowski jednak genialny poetą był. Im więcej czytam jego wierszy, tym bardziej się w tym przekonaniu utwierdzam. Jego teksty nie są ani zawiłe ani tak do końca proste. Są, na pewno, do zrozumienia, a jednocześnie nie są tak wyłożone całkiem, jak to się mówi, 'kawa na ławę'. Przyznaję się - dopadło mnie chyba nowe zauroczenie. :) Lubię tą jego prostą, ale mocną, czasami kolącą w oczy - prawdę.


Bliscy i oddaleni

Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotykać aby się ominąć
bliscy i oddaleni Jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo Jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem


----
Ks. Jan Twardowski

18 października 2014

Jeszcze - Wisława Szymborska

Znalazłam dziś...taki smutny wiersz naszej wspaniałej noblistki. Nastrój mam dobry, chciałam więc coś pozytywnego, ale...no przepraszam. Zresztą - sami przeczytajcie...

---
W zaplombowanych wagonach
jadą krajem imiona,
a dokąd tak jechać będą,
a czy kiedy wysiędą,
nie pytajcie, nie powiem, nie wiem.

Imię Natan bije pięścią w ścianę,
imię Izaak śpiewa obłąkane,
imię Sara wody woła dla imienia
Aaron, które umiera z pragnienia.

Nie skacz w biegu, imię Dawida.
Tyś jest imię skazujące na klęskę,
nie dawane nikomu, bez domu,
do noszenia w tym kraju zbyt ciężkie.

Syn niech imię słowiańskie ma,
bo tu liczą włosy na głowie,
bo tu dzielą dobro od zła
wedle imion i kroju powiek.

Nie skacz w biegu. Syn będzie Lech.
Nie skacz w biegu. Jeszcze nie pora.
Nie skacz. Noc się rozlega jak śmiech
i przedrzeźnia kół stukanie na torach.

Chmura z ludźmi nad krajem szła,
z dużej chmury mały deszcze, jedna łza,
mały deszcze, jedna łza, suchy czas.
Tory wiodą czarny las.

Tak to, tak, stuka koło. Las bez polan.
Tak to, tak. Lasem jedzie transport wołań.
Tak to, tak. Obudzona w nocy słyszę
tak to, tak, łomotanie ciszy w ciszę.
 
---
Wisława Szymborska 

9 października 2014

*** (Jestem Julią) - R. Wojaczek

* * *
Jestem Julią
mam lat 23
dotknęłam kiedyś miłości
miała smak gorzki
jak filiżanka ciemnej kawy
wzmogła
rytm serca
rozdrażniła
mój żywy organizm
rozkołysała zmysły

odeszła

Jestem Julią
na wysokim balkonie
zawisła
krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi

nie wróciła

Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję 


---
R. Wojaczek

29 września 2014

'Ankieta' - ks. Jan Twardowski


Czy nie dziwi cię
mądra niedoskonałość
przypadek starannie przygotowany
czy nie zastanawia cię
serce nieustanne
samotność która o nic nie prosi i niczego nie obiecuje
mrówka co może przenieść
wierzby gajowiec żółty i przebiśniegi
miłość co pojawia się bez naszej wiedzy
zielony malachit co barwi powietrze
spojrzenie z nieoczekiwanej strony
kropla mleka co na tle czarnym staje się niebieska
łzy podobno osobne a zawsze ogólne
wiara starsza od najstarszych pojęć o Bogu
niepokój dobroci
opieka drzew
przyjaźń zwierząt
zwątpienie podjęte z ufnością
radość głuchoniema
prawda nareszcie prawdziwa nie posiekana na kawałki
czy umiesz przestać pisać
żeby zacząć czytać?

---
ks. Jan Twardowski

14 września 2014

Na imieniny Rafała Wojaczka -R.. Wojaczek

Pierwszy wiersz Wojaczka poznałam dzięki...licealnemu podręcznikowi do j. polskiego! Zafascynował, wpływając na chęć poznania dalszej twórczości tego pana, Od tamtej pory jego wiersze stanowiły dla mnie olbrzymią inspirację, wpływając na mój własny styl pisania.


***
Ktoś,

Kto kocha,

Nie jest tym, co

Umrze.

Więc choć skądinąd wie, że śmierć poufnie

Dowiadywała się nawet u księży

I przodowników policji,

Wierzy.

Ktoś,

Kto wierzy,

Nie jest tym, co

Żebrze.

Więc choć go bolą wszystkie rany cięte

Siekierą światła aż do kości rdzenia,

Swoje powietrze łykając

Czeka.

Ktoś,

Kto czeka,

Nie jest tym, co

Kupi.

Więc choć odmienia imię swej zasługi

Przez pory roku i księżyca kwadry,

Gorzka sól klęski siada na

Wargi. 

---
Rafał Wojaczek

12 września 2014

Ulica - R. Wojaczek

Dziś - mój ulubiony poeta. Poznajcie Rafała W. i jego twórczość. W tą piątkową, dziwną noc, zostawiam Was z  klimatycznym wierszem - 'Ulica'. Przeżyjcie to sami.



***
Chociaż nie jest pozycją w spisach ani planach
Nocą moje ciało jest główną ulicą miasta

Chociaż policjant stróż czy czuwajace babki
Nie wskażą Ci jak masz iść przecież zawsze trafisz

Chociaż ciągle zdumiewam się że Ty tak zawsze
Zmyślnie rozpoznasz że to jest ta właśnie

Chociaż nocą moje ciało oczywiście
Jak każda inna ulica kończy się księżycem



***
powiedztowierszem

2 września 2014

Aniele Boży - ks. Jan Twardowski


Aniele Boży Stróżu mój
ty właśnie nie stój przy mnie
jak malowana lala
ale ruszaj w te pędy
niczym zając po zachodzie słońca
skoro wygania nas
dziesięć po dziesiątej
ostatni autobus
jamnik skaczący na smycz
smutek jak akwarium z jedną złotą rybką
hałas
cisza
trumna jak pałacyk
ładne rzeczy gdybyśmy stanęli
jak dwa świstaki
i zapomnieli
że trzeba stąd odejść Anioł
są takie chwile kiedy się odchodzi
od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów
od tych co wysoko
od tych co w pobliżu -
do Jezusa człowieka
niziutko na ziemi
Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu
i miłość zna za łatwą skoro nie ma ciała


---
ks. Jan Twardowski

25 sierpnia 2014

Dyktando - Ewa Lipska

Pod dyktando.
Żeby tylko nie popełnić błędu.
Naród
nie napisać przez tłum otwarty.
Wiedzieć
kiedy zamykać a kiedy otwierać
usta.
Milczeć ?
ale z jakiej litery?
Odmienić się
ale nie przez przypadek.
Uważać
aby miłość nie napisać oddzielnie
tak jak czarna jagoda albo pierwszy lepszy.
Czujnie
po pewnych datach postawić kropkę. 
Przy innych 
minutę ciszy.
Uważać
aby życia nie napisać przez skróty.
Pamiętać
aby nie popełnić błędu przy śmierci. 
Umrzeć
ortograficznie.
 
---
Ewa Lipska 

12 sierpnia 2014

Pokój samobójcy


--Zmarł dziś świetny aktor, Robin Williams. Uczcijmy jego odejście wierszem słynnej poetki--


***

Myślicie pewnie, że pokój był pusty.
A tam trzy krzesła z mocnym oparciem.
Tam lampa dobra przeciw ciemności.
Biurko, na biurku portfel, gazety.
Budda niefrasobliwy, Jezus frasobliwy.
Siedem słoni na szczęście, a w szufladzie notes.
Myślicie, że tam naszych adresów nie było?

Brakło, myślicie, książek, obrazów i płyt?
A tam pocieszająca trąbka w czarnych rękach.
Saskia z serdecznym kwiatkiem.
Rado iskra bogów.
Odys na półce w życiodajnym śnie
po trudach pieśni piątej.
Moraliści,
nazwiska wypisane złotymi zgłoskami
na pięknie grabowanych grzbietach.
Politycy tuż obok trzymali się prosto.

I nie bez wyjścia, chociażby przez drzwi,
nie bez widoków, chociażby przez okno,
wydawał sie ten pokój.
Okulary do spoglądania w dal leżały na parapecie.
Brzęczała jedna mucha, czyli żyła jeszcze.

Myślicie, że przynajmniej list wyjaśniał coś.
A jeżeli wam powiem, że listu nie było -
i tylu nas - przyjaciół, a wszyscy się pomieścili
W pustej kopercie opartej o szklankę.

---
Wisława Szymborska